Plaża w Gdyni Orłowie przyciąga w ostatnich dniach tłumy mieszkańców i turystów. Mroźna aura sprawiła, że fragment Zatoki Gdańskiej zamarzł na długości przekraczającej molo, tworząc niezwykły, rzadko spotykany krajobraz.
Zimowe widoki w tej części miasta potrafią zachwycić o każdej porze roku, ale tym razem natura stworzyła prawdziwe widowisko. Tafla lodu sięga dalej niż charakterystyczne Molo w Orłowie, a spacer brzegiem morza przypomina przechadzkę po nadmorskiej krainie lodu.
Szczególne wrażenie robi granica między skutej lodem zatoką a wodą, która zaczyna odmarzać. Tam tafle unoszą się i delikatnie bujają na falach. Ruch wody sprawia, że lodowe płyty układają się w fantazyjne wzory, odbijają światło i tworzą niemal hipnotyzujący obraz. Przy bezwietrznej pogodzie słychać nawet ciche trzaski i szelest przesuwającego się lodu.
Plaża w Orłowie od lat uchodzi za jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Gdyni. W tle widać klif, zimowe niebo i spokojną linię horyzontu. Teraz dodatkowo lodowa sceneria nadaje temu miejscu surowego charakteru.
Mimo że widoki zachęcają do zbliżenia się do tafli, służby apelują o ostrożność. Lód na zatoce może być nierówny i kruchy, zwłaszcza tam, gdzie zaczyna się rozmarzanie. Najlepiej podziwiać to zjawisko z bezpiecznej odległości, z plaży lub z mola.
Komentarze (0)