Projekt zakłada również konieczność aktualizowania danych przy każdej zmianie sposobu użytkowania lokalu. Dla mieszkańców Trójmiasta oznacza to nowy, stały obowiązek kontaktu z administracją i ryzyko sankcji za brak zgłoszeń lub błędy w deklaracjach.
Centralna ewidencja nieruchomości obejmie także gdańskie mieszkania
Nowe przepisy mają wprowadzić jedną, ogólnopolską bazę danych, w której znajdą się informacje o wszystkich mieszkaniach i domach – również tych położonych na terenie Gdańska. Każdy właściciel będzie zobowiązany do złożenia deklaracji określającej sposób użytkowania nieruchomości.
W formularzu trzeba będzie wskazać, czy lokal:
- jest zamieszkany,
- jest wynajmowany,
- jest wykorzystywany w innym celu,
- pozostaje pusty.
Deklaracja nie będzie miała charakteru jednorazowego. Przy każdej zmianie sposobu użytkowania lokalu dane będą musiały zostać zaktualizowane. W praktyce oznacza to stały nadzór administracyjny nad tym, co dzieje się z prywatną własnością.
Gdańsk – miasto z ogromnym rynkiem najmu pod lupą
Gdańsk od lat należy do miast z największym rynkiem najmu w Polsce. Duża liczba studentów, pracowników sezonowych oraz turystów sprawia, że tysiące mieszkań funkcjonują w systemie najmu krótko- i długoterminowego.
Nowe przepisy oznaczają, że każdy właściciel wynajmujący mieszkanie będzie musiał zgłaszać rozpoczęcie i zakończenie najmu. Dotyczy to także sytuacji, gdy lokal jest wynajmowany tylko przez część roku.
Dla wielu osób posiadających jedno lub dwa mieszkania na wynajem będzie to oznaczało konieczność częstych aktualizacji danych oraz pilnowania terminów.
Domy wakacyjne i apartamenty sezonowe pod szczególną kontrolą
Na terenie Gdańska i okolic znajduje się duża liczba apartamentów wykorzystywanych sezonowo – głównie w okresie letnim. Nowy system obejmie również takie nieruchomości.
Właściciel będzie musiał informować, kiedy lokal jest używany, a kiedy stoi pusty. Każda zmiana statusu będzie wymagała zgłoszenia do centralnej ewidencji.
W praktyce oznacza to, że osoby posiadające mieszkania wykorzystywane okazjonalnie będą zobowiązane do stałego raportowania swojej sytuacji.
Sankcje za brak zgłoszenia i nieaktualne dane
Z medialnych relacji wynika, że brak złożenia deklaracji lub niezgłoszenie zmiany sposobu użytkowania lokalu może skutkować sankcjami finansowymi albo administracyjnymi.
Kara może grozić także w przypadku podania nieprawidłowych danych. Oznacza to, że właściciele będą musieli bardzo dokładnie pilnować poprawności składanych informacji.
Nowe przepisy przenoszą więc na obywateli odpowiedzialność za bieżące raportowanie stanu swoich nieruchomości.
Państwo zyska pełny obraz rynku mieszkaniowego
Centralna ewidencja pozwoli administracji na uzyskanie szczegółowych informacji o tym, ile mieszkań jest zamieszkanych, ile wynajmowanych, a ile stoi pustych – również w Gdańsku.
Zwolennicy rozwiązania wskazują, że takie dane mogą pomóc w planowaniu polityki mieszkaniowej. Krytycy zwracają jednak uwagę, że oznacza to masowe gromadzenie informacji o prywatnej własności i sposobie życia obywateli.
Wraca temat podatku katastralnego
Choć projekt dotyczy deklarowania sposobu użytkowania nieruchomości, w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się obawy dotyczące podatku katastralnego.
Chodzi o opodatkowanie nieruchomości w zależności od liczby posiadanych lokali lub ich wartości. Centralna ewidencja tworzy techniczne zaplecze umożliwiające wprowadzenie takiego rozwiązania w przyszłości.
Dla właścicieli mieszkań w Gdańsku oznacza to niepokój, że obecne deklaracje mogą być wstępem do kolejnych obciążeń finansowych.
Jeden właściciel i duży inwestor – takie same obowiązki
Projekt nie przewiduje rozróżnienia pomiędzy osobą posiadającą jedno mieszkanie a dużym inwestorem mającym wiele lokali.
Obowiązki sprawozdawcze mają objąć wszystkich w jednakowym zakresie. Oznacza to, że osoba spłacająca jedno mieszkanie na kredyt będzie musiała spełniać te same wymogi co właściciel dużego portfela nieruchomości.
Walka z pustostanami czy rozbudowa biurokracji
Oficjalnym celem projektu jest walka z pustostanami oraz zwiększenie podaży mieszkań. Krytycy podnoszą jednak, że samo gromadzenie danych nie sprawi, że na rynku pojawi się więcej lokali.
Jednocześnie powstanie centralnej ewidencji oznacza stworzenie nowego systemu informatycznego i obsługi administracyjnej, co wiąże się z kosztami.
Dla właścicieli mieszkań w Gdańsku oznacza to przede wszystkim nowe obowiązki i kolejne formalności.
Komentarze (0)