Emerytury bez „trzynastek” i „czternastek”? Ma zniknąć też 800 plus. Raport wstrząsa finansami państwa

Opublikowano:
Autor:

Emerytury bez „trzynastek” i „czternastek”? Ma zniknąć też 800 plus. Raport wstrząsa finansami państwa - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Emerytury bez „trzynastek” i „czternastek”? Ma zniknąć też 800 plus. Raport wstrząsa finansami państwa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PomorzeLikwidacja 13. i 14. emerytury, ograniczenie programu 800 plus oraz podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat – to zestaw rekomendacji, który w ostatnich dniach trafił do debaty publicznej jako możliwa odpowiedź na narastające problemy finansów państwa.
reklama

Propozycje sformułowane przez ekonomistów związanych z Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Warsaw Enterprise Institute mają charakter systemowy i – według autorów – mogłyby w ciągu kilku lat wyraźnie zmniejszyć deficyt oraz tempo wzrostu długu publicznego. Dla mieszkańców Gdańska, miasta o silnym rynku pracy, ale i szybko starzejącej się populacji, oznaczałoby to zmiany odczuwalne zarówno w domowych budżetach, jak i w lokalnej gospodarce.

reklama

Raport zatytułowany „Budżetowy SOS” nie pozostawia wiele miejsca na interpretacje. Jego autorzy piszą wprost, że „deficyt rośnie, wydatki wymykają się spod kontroli, a dług publiczny pędzi w stronę poziomów, które grożą realnym kryzysem”. W ich ocenie dalsze utrzymywanie obecnej polityki fiskalnej zwiększa ryzyko problemów z finansowaniem państwa, wzrostem kosztów obsługi długu i presją inflacyjną. Stąd postulaty radykalnego ograniczenia wydatków konsumpcyjnych i odejścia od powszechnych transferów socjalnych.

Likwidacja 13. i 14. emerytury jako punkt wyjścia reform

Największe emocje budzi propozycja całkowitej likwidacji 13. i 14. emerytury. Autorzy raportu traktują te świadczenia jako dodatki o charakterze politycznym, które – ich zdaniem – nie wzmacniają stabilności systemu emerytalnego. Z wyliczeń zawartych w dokumencie wynika, że rezygnacja z 13. emerytury przyniosłaby 32 mld zł oszczędności rocznie, a likwidacja 14. emerytury kolejne 12 mld zł.

reklama

W raporcie podkreślono, że środki te mogłyby zostać przeznaczone na rozwiązania długofalowe. „Rezygnacja z politycznych dodatków (13. i 14. emerytura) na rzecz systemowego zrównania wieku emerytalnego i lepszej waloryzacji sprawi, że w perspektywie 15 lat realne świadczenia będą o jedną trzecią wyższe niż w scenariuszu bierności. Dłuższa aktywność zawodowa to po prostu większy kapitał i wyższe, godne wypłaty co miesiąc” – napisano w raporcie.

Dla Gdańska, gdzie znaczna część seniorów przez lata była związana z przemysłem stoczniowym, portowym i sektorem usług, oznaczałoby to istotną zmianę podejścia państwa do wsparcia emerytów – mniej jednorazowych dodatków, więcej nacisku na wysokość comiesięcznych świadczeń.

reklama

800 plus z kryterium dochodowym zamiast powszechnego programu

Drugim filarem proponowanych zmian są cięcia w programie 800 plus. Eksperci postulują wprowadzenie kryterium dochodowego, co oznaczałoby odejście od powszechności świadczenia. Wsparcie trafiałoby wyłącznie do rodzin o niższych dochodach, a nie – jak obecnie – do wszystkich rodziców spełniających kryterium wieku dziecka.

Zdaniem autorów raportu, obecny model generuje ogromne koszty budżetowe, a jego wpływ na poprawę dzietności i sytuacji rodzin jest ograniczony. W regionach takich jak Pomorze, gdzie średnie dochody są wyższe niż w wielu częściach kraju, zmiana ta oznaczałaby, że część rodzin w Gdańsku straciłaby prawo do świadczenia. Jednocześnie środki miałyby zostać skoncentrowane na wsparciu rodzin rzeczywiście zagrożonych ubóstwem.

reklama

Wiek emerytalny 67 lat i 50 mld zł oszczędności

Kolejna rekomendacja dotyczy przywrócenia równego wieku emerytalnego na poziomie 67 lat dla kobiet i mężczyzn. Autorzy raportu argumentują, że bez tego kroku system emerytalny nie będzie w stanie sprostać wyzwaniom demograficznym. Starzenie się społeczeństwa i malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym powodują, że koszty wypłat świadczeń będą coraz większym obciążeniem dla budżetu.

Według wyliczeń zawartych w „Budżetowym SOS”, podniesienie wieku emerytalnego przyniosłoby około 50 mld zł oszczędności. Jednocześnie dłuższa aktywność zawodowa miałaby prowadzić do wyższych emerytur w przyszłości. W Gdańsku, gdzie rynek pracy jest relatywnie chłonny, ale jednocześnie coraz bardziej konkurencyjny, oznaczałoby to potrzebę dalszego rozwoju programów przekwalifikowania i aktywizacji zawodowej osób po 50. roku życia.

Harmonogram zmian i setki miliardów złotych oszczędności

Autorzy raportu rozpisali reformy na kilka lat. W 2026 roku miałaby rozpocząć się tzw. faza hamowania, obejmująca zamrożenie funduszu płac w sferze budżetowej (z wyłączeniem służb mundurowych i personelu medycznego), wstrzymanie wypłaty 14. emerytury oraz wprowadzenie kryterium dochodowego w programie 800 plus.

Rok później, w fazie strukturalnej, planowana jest całkowita likwidacja 13. emerytury oraz rozpoczęcie szerokiej prywatyzacji spółek nieuznawanych za strategiczne, a także zniesienie monopolu hazardowego w internecie. Na lata 2028–2029 zaplanowano fazę stabilizacji i inwestycji, obejmującą ujednolicenie systemów emerytalnych, pełną cyfryzację administracji i redukcję luki VAT do poziomu 5 proc.

Efekt finansowy? W wariancie łagodniejszym około 241,7 mld zł oszczędności, a w wariancie ostrym ponad 345 mld zł. Deficyt budżetowy miałby się zmniejszać o 0,8–1 punkt procentowy PKB rocznie.

Wyższe płace i stabilniejsza gospodarka – obietnice autorów raportu

Eksperci przekonują, że ograniczenie długu i deficytu przyniosłoby długofalowe korzyści dla gospodarki. „Stabilizacja długu i obniżenie kosztów pożyczek dla państwa uwolnią kapitał dla firm. Przy stabilnym wzroście gospodarczym na poziomie 3,5–4 proc. rocznie, realne płace Polaków mogą podwoić się w ciągu zaledwie dwóch dekad” – czytamy w raporcie.

Autorzy wskazują również na potencjalne wzmocnienie złotego i spadek presji inflacyjnej. „Odpowiedzialna polityka fiskalna to silniejszy złoty i niższa presja inflacyjna. Obywatele zyskają dzięki tańszym towarom z importu i pewności, że ich odłożone pieniądze nie stracą na wartości przez nieodpowiedzialne drukowanie długu”.

Ekonomiści podzieleni. Czy Polska musi ciąć wydatki?

Nie wszyscy ekonomiści zgadzają się z tak radykalnym podejściem. Dr hab. Bożena Ryszawska w rozmowie z Next.gazeta.pl zwracała uwagę, że „wiele krajów UE utrzymuje poziom zadłużenia publicznego powyżej przewidzianego poziomu 60 proc. PKB i nie powoduje to zagrożenia ich rozwoju”. Dodawała także: „Nie musimy się przejmować wzrostem kosztów obsługi długu publicznego. Obligacje są w rękach obywateli, którzy w ten sposób współfinansują inwestycje publiczne”.

Podobnie wypowiadał się Rafał Benecki, który w rozmowie z „Rzeczpospolitą” podkreślał: „Obecnie Polska, jako kraj rozwijający się, jest w stanie unieść wysokie wydatki w związku ze wzrostem zadłużenia. Jak na razie wszystko jest pod kontrolą”.

Co to oznacza dla Gdańska?

Dla mieszkańców Gdańska proponowane zmiany oznaczałyby wyraźne przesunięcie akcentów w polityce państwa. Likwidacja 13. i 14. emerytury dotknęłaby dużą grupę seniorów, wprowadzenie kryterium dochodowego w 800 plus – część rodzin o średnich i wyższych dochodach, a podniesienie wieku emerytalnego – osoby planujące w najbliższych latach zakończenie aktywności zawodowej.

Z drugiej strony autorzy raportu przekonują, że stabilniejsze finanse publiczne mogą sprzyjać inwestycjom, wzrostowi płac i rozwojowi lokalnej gospodarki. W mieście silnie powiązanym z handlem zagranicznym, logistyką i usługami, ewentualne wzmocnienie złotego i spadek inflacji miałyby realne znaczenie dla firm i pracowników.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo