To był zwykły zimowy weekend w nadmorskim mieście. Dziś Ustka kojarzy się jednak z dramatem, który rozegrał się za zamkniętymi drzwiami wynajmowanego lokalu.
Tragiczna noc w Ustce 6 7 lutego
Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy z soboty na niedzielę 6 7 lutego w Ustce. W jednym z wynajmowanych lokali trwała prywatna, rodzinno towarzyska impreza. Goście spotkali się w gronie znajomych, jednak atmosfera szybko zmieniła się z towarzyskiej w napiętą.
Z ustaleń policji wynika, że pomiędzy dwoma uczestnikami spotkania doszło do konfliktu, który przerodził się w fizyczną szarpaninę. To właśnie ten moment stał się początkiem tragedii.
Szamotanina, upadek i dramatyczna reanimacja
Podczas awantury jeden z mężczyzn upadł na podłogę i stracił przytomność. Natychmiast wezwano służby ratunkowe. Ratownicy przez długi czas prowadzili reanimację 40-latka, jednak mimo ich wysiłków nie udało się przywrócić jego funkcji życiowych. Na miejscu stwierdzono zgon.
Dla pozostałych uczestników imprezy był to ogromny szok. Chwilę wcześniej była to zwykła domówka, kilka minut później teren zabezpieczała policja, a do mieszkania weszli funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora.
Policja zatrzymuje 41-latka
Jeszcze tej samej nocy funkcjonariusze zatrzymali drugiego mężczyznę biorącego udział w szarpaninie. To 41-letni mieszkaniec województwa śląskiego, który był jednym z uczestników imprezy. Policjanci wykonali na miejscu czynności procesowe, zabezpieczyli ślady, przesłuchali świadków i przeprowadzili oględziny lokalu. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, gdzie pozostaje do dyspozycji śledczych.
Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Słupsku
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Słupsku. Śledczy zapowiedzieli złożenie wniosku do sądu o tymczasowe aresztowanie 41-latka. Kluczowym elementem postępowania będzie sekcja zwłok. To ona ma jednoznacznie wskazać, co doprowadziło do śmierci mężczyzny.
Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora wykonywali także czynności procesowe na miejscu zdarzenia. Nieoficjalnie pojawia się hipoteza, że przyczyną zgonu mogło być uduszenie, jednak prokuratura podkreśla, że są to wstępne ustalenia, które muszą zostać potwierdzone przez biegłych.
Komentarze (0)