Mieszkańcy Gdańska, podobnie jak mieszkańcy całego kraju coraz uważniej śledzą dyskusję dotyczącą przyszłości systemu emerytalnego. Rosnące koszty życia, wysokie ceny mieszkań, energii i usług sprawiają, że kwestie wieku przechodzenia na emeryturę oraz wysokości przyszłych świadczeń stają się jednym z najważniejszych tematów społecznych.
Obecnie kobiety mogą przechodzić na emeryturę po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat. To rozwiązanie od lat budzi spory zarówno wśród ekonomistów, jak i samych pracowników. Coraz częściej pojawiają się argumenty, że obecny model prowadzi do dużych różnic w wysokości świadczeń.
Wspólny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn
Petycja analizowana obecnie przez sejmową Komisję do Spraw Petycji zakłada wprowadzenie jednego wieku emerytalnego dla obu płci – 62 lat. Oznaczałoby to wydłużenie aktywności zawodowej kobiet o dwa lata i jednoczesne skrócenie pracy mężczyzn o trzy lata.
Autorzy propozycji przekonują, że takie rozwiązanie pozwoliłoby ograniczyć nierówności w wysokości świadczeń. Kobiety, które obecnie kończą pracę szybciej, mają mniej czasu na odkładanie składek do ZUS. Jednocześnie statystycznie żyją dłużej, dlatego zgromadzony kapitał emerytalny jest dzielony na większą liczbę lat pobierania świadczenia.
Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przeciętne emerytury kobiet nadal pozostają wyraźnie niższe niż świadczenia mężczyzn. Różnice wynikają nie tylko z niższego wieku emerytalnego, ale również z przerw zawodowych związanych m.in. z opieką nad dziećmi czy niższych wynagrodzeń w części branż.
Projekt zakłada stopniowe wprowadzanie zmian, aby uniknąć gwałtownego podnoszenia wieku emerytalnego.
Emerytury stażowe ważniejsze niż rewolucja systemowa
Znacznie bardziej realne wydają się obecnie zmiany dotyczące emerytur stażowych. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prowadzi prace nad rozwiązaniami, które pozwoliłyby części osób kończyć pracę wcześniej ze względu na bardzo długi staż zawodowy.
W analizowanych wariantach kobiety mogłyby przechodzić na emeryturę po 35 latach pracy, a mężczyźni po 40 latach. W praktyce oznaczałoby to możliwość zakończenia aktywności zawodowej nawet siedem lat przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego.
To rozwiązanie szczególnie interesuje osoby, które rozpoczęły pracę zawodową bardzo wcześnie, często jeszcze po szkołach zawodowych lub technicznych. W regionach takich jak Pomorze dotyczy to m.in. części pracowników przemysłu, portów, stoczni czy transportu.
Warunkiem wcześniejszej emerytury miałoby być jednak zgromadzenie odpowiedniego kapitału emerytalnego. Państwo nie chce dopuścić do sytuacji, w której wcześniejsze zakończenie pracy oznaczałoby świadczenia poniżej minimalnej emerytury.
Starzejące się społeczeństwo coraz większym problemem
Eksperci od lat ostrzegają, że Polska znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji demograficznej. Maleje liczba osób aktywnych zawodowo, a jednocześnie szybko rośnie grupa seniorów pobierających świadczenia.
Prognozy Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w kolejnych dekadach problem będzie się pogłębiał. Dłuższa średnia życia oznacza konieczność wypłacania emerytur przez coraz większą liczbę lat.
Ekonomiści wielokrotnie podkreślali, że z tego powodu bardziej prawdopodobne wydaje się w przyszłości podnoszenie wieku emerytalnego niż jego obniżanie. Każda decyzja o wcześniejszym przechodzeniu na emeryturę oznacza bowiem większe obciążenie dla całego systemu.
Jednocześnie ZUS przypomina, że wcześniejsze zakończenie aktywności zawodowej automatycznie oznacza niższe świadczenie. Krótszy okres odprowadzania składek i dłuższy czas pobierania emerytury wpływają bezpośrednio na wysokość wypłat.
Sejm nadal analizuje propozycje zmian
Na razie nie zapadły ostateczne decyzje dotyczące ani zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, ani pełnego wdrożenia emerytur stażowych. Petycja dotycząca wieku 62 lat pozostaje na etapie analiz parlamentarnych, natomiast rządowe prace nad emeryturami stażowymi nadal trwają.
Znacznie więcej wskazuje jednak na to, że to właśnie wcześniejsze emerytury dla osób z bardzo długim stażem pracy mogą zostać wprowadzone szybciej niż szeroka reforma całego systemu.
Komentarze (0)