Na ulicach widać już drogowców, a to dopiero początek wiosennej mobilizacji.
„Zaczynamy wiosenne porządki”
– Tegoroczna zima była dla Gdańska wyjątkowo wymagająca – najbardziej sroga i obfita w opady od 15 lat – ale nie czekamy z założonymi rękami na kalendarzową wiosnę. Już dziś intensywnie porządkujemy miasto, od udrażniania tysięcy wpustów deszczowych, przez łatanie ubytków w jezdniach, po sprzątanie ulic, chodników i terenów zielonych. Naszym celem jest zakończenie zasadniczych prac porządkowych do Świąt Wielkanocnych, choć wiele zależy od warunków pogodowych – podkreśla Aleksandra Dulkiewicz, Prezydent Gdańska.
W ostatnich dniach służby miejskie odkłuły ponad 2,5 tysiąca wpustów deszczowych, aby umożliwić sprawne odprowadzenie wody i błota pośniegowego. Równolegle rozpoczęło się łatanie ubytków w jezdniach.
– W ostatnich dniach odkuwaliśmy wpusty – ponad 2,5 tysiąca w całym mieście – aby sprawnie odprowadzić wodę i błoto pośniegowe, a od ubiegłego tygodnia trwa łatanie ubytków w jezdniach; w samym tylko ubiegłym tygodniu uzupełniono ich niemal 300. To są działania tymczasowe, wykonywane z troską o bezpieczeństwo, a docelowe naprawy będą prowadzone, gdy pozwolą na to warunki pogodowe. Przed nami także sprzątanie piasku – przypomnę, że tej zimy na ulice i chodniki wysypano 24 tysiące ton materiału – dlatego proszę o cierpliwość i zwracanie uwagi na komunikaty o możliwych utrudnieniach. Bardzo proszę również mieszkanki i mieszkańców o zgłaszanie wszystkich zniszczeń i braków w infrastrukturze przez Gdańskie Centrum Kontaktu – żadne zgłoszenie nie pozostanie bez odpowiedzi. Zrobimy wszystko, aby wraz z nadejściem wiosny nasze miasto było uporządkowane i gotowe na nowy sezon – dodaje Aleksandra Dulkiewicz.
Interwencyjne łatanie i naprawy docelowe
Za realizację prac odpowiada Gdański Zarząd Dróg. Każdego dnia ekipy pracują średnio w około 20 lokalizacjach, koncentrując się w pierwszej kolejności na miejscach niebezpiecznych oraz wskazywanych przez mieszkańców.
Obecnie stosowane są dwie technologie.
- Naprawy „na zimno” mają charakter interwencyjny. Pozwalają szybko zabezpieczyć ubytek przy niższych temperaturach i zmiennej pogodzie.
- Naprawy „na gorąco” to rozwiązanie docelowe i bardziej trwałe, wymagające odpowiednich warunków technicznych.
– W miejscach, gdzie pozwalają na to warunki pogodowe, prowadzimy już naprawy docelowe w technologii „na gorąco”. To pełnoprawna naprawa z wycięciem uszkodzonego fragmentu nawierzchni – cięcie wykonujemy z zapasem poza obszarem ubytku, następnie oczyszczamy i skrapiamy krawędzie emulsją asfaltową, która zapewnia odpowiednie związanie nowej warstwy z istniejącą konstrukcją drogi. Ostatnim etapem jest wbudowanie masy mineralno-asfaltowej i jej zagęszczenie. Tego typu naprawy możemy prowadzić przy dodatniej temperaturze powietrza w ciągu doby i suchej nawierzchni. To rozwiązanie najbardziej trwałe i skuteczne, dlatego tam, gdzie to możliwe, od razu przechodzimy do tej technologii, a w pozostałych lokalizacjach zabezpieczamy ubytki interwencyjnie metodą „na zimno”, by zapewnić bezpieczeństwo do czasu wykonania naprawy docelowej – mówi Katarzyna Sobocińska, kierownik Działu Dróg w Gdański Zarząd Dróg.
Komentarze (0)