Motława, która zwykle tętni wodnym ruchem, tej zimy wygląda zupełnie inaczej. Silne mrozy sprawiły, że rzeka w centrum Gdańska skuta jest lodem niemal od brzegu do brzegu. Widok szybko obiegł media społecznościowe i przyciągnął spacerowiczów.
Wzdłuż Długiego Pobrzeża nie brakuje osób robiących zdjęcia i nagrywających filmy. Część z nich zdecydowała się wejść na lodową taflę, traktując to jako coś absolutnie wyjątkowego.
Mieszkam w Gdańsku całe życie i nigdy czegoś takiego nie widziałem. Pomyślałem, że jak nie teraz, to kiedy? - mówi w rozmowie z nami pan Michał.
Zimowy Gdańsk jak z dawnych lat
Zamarznięta Motława całkowicie zmieniła krajobraz centrum miasta. Żuraw, zabytkowe kamienice i Wyspa Spichrzów tworzą zimową scenerię, która wielu osobom kojarzy się z archiwalnymi zdjęciami.
To wygląda jak z dawnych fotografii. Może już nigdy nie będzie takiej okazji, żeby zobaczyć Motławę w takim stanie - mówi pani Karolina, która przyszła nad rzekę z rodziną.
Dla części spacerowiczów to także sentymentalny powrót do zim sprzed lat.
Takie widoki pamiętam tylko z opowieści dziadków. Dziś trudno uwierzyć, że rzeka w centrum miasta może tak zamarznąć - dodaje jeden z mieszkańców.
Zamarznięta Motława to obraz, który prawdopodobnie zniknie wraz z pierwszą odwilżą. Dla wielu osób to jednak krótki moment, który warto było zobaczyć na własne oczy.
Komentarze (0)