Według relacji mieszkańców, poranek w tej okolicy był spokojny, dlatego pojawienie się radiowozów i karetek przyciągnęło uwagę. Wiele osób zatrzymywało się, aby sprawdzić, co się dzieje, a atmosfera szybko stała się napięta.
Policja zabezpiecza teren i sprawdza monitoring
W takich sytuacjach pierwsze minuty są kluczowe. Funkcjonariusze muszą działać błyskawicznie, zanim świadkowie się oddalą, a ewentualne ślady zostaną zatarte. Dlatego policja od razu rozpoczęła kontrolę terenu, sprawdzanie okolicznych ulic i chodników oraz zabezpieczanie materiału dowodowego.
Jak zaznaczają służby, szczególnie istotne mogą okazać się nagrania z kamer monitoringu, zarówno miejskich, jak i prywatnych, które mogą pokazać, jak doszło do zdarzenia, w jakich okolicznościach i kto faktycznie uczestniczył w incydencie.
„Ustalili trzy osoby”. Ważne informacje od rzecznika KMP Gdańsk
W sprawie pojawił się istotny komunikat policji, który rzuca nowe światło na poranne wydarzenia.
Jak przekazał asp. szt. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku, w rozmowie z Pulsem Gdańska:
- Tuż przed godz. 6.00 policjanci odebrali zgłoszenie, że na przystanku autobusowym przy ul. Jagiellońskiej ma być mężczyzna z raną uda. Na miejsce natychmiast zostały skierowane policyjne patrole. Policjanci sprawdzają teren oraz monitoringi. Podczas czynności funkcjonariusze ustalili trzy osoby, które brały udział w zdarzeniu. Dwie z nich zostały przetransportowane do szpitala i są pod nadzorem policjantów, trzecia z osób została wezwana do komisariatu. Funkcjonariusze sprawdzają wszystkie zdobyte informacje i wyjaśniają okoliczności zdarzenia.
To oznacza, że służby od początku traktują zdarzenie jako sytuację, w której uczestniczyło więcej osób, a nie wyłącznie pojedynczy poszkodowany.
Dwie osoby w szpitalu pod nadzorem policji. Co to oznacza?
Informacja o rannych nie ogranicza się wyłącznie do poszkodowanego 21-latka. Dwie osoby przetransportowane do szpitala pozostają pod nadzorem policji, co może świadczyć o tym, że sprawa była dynamiczna i mogła obejmować różne role uczestników – zarówno poszkodowanych, jak i potencjalnych świadków czy sprawców.
Tego typu procedury obejmują m.in.:
- zabezpieczenie możliwości przesłuchania po udzieleniu pomocy medycznej,
- uniemożliwienie ucieczki osobom zaangażowanym w incydent,
- kontrolę kontaktów i zachowań, jeśli istnieje podejrzenie udziału w przestępstwie.
Policja nie ujawnia jednak, które z osób w szpitalu są ofiarami, a które mogą być podejrzanymi, podkreślając, że wszystkie działania służą wyjaśnieniu pełnego obrazu zdarzenia.
Co wiadomo o rannym mężczyźnie z przystanku?
Według wstępnych relacji świadków poszkodowany był młodym mężczyzną z widoczną raną uda. W mediach pojawiły się też nieoficjalne informacje, że mógł być pod wpływem narkotyków lub alkoholu, co utrudniało kontakt i weryfikację jego wersji wydarzeń.
Policja oficjalnie potwierdza przede wszystkim fakt zgłoszenia o ranie uda i działania służb podjęte na miejscu. Stan zdrowia rannego nie został publicznie doprecyzowany, ale ratownicy medyczni i policja pilnują, aby otrzymał odpowiednią pomoc i jednocześnie nie uciekł z miejsca zdarzenia.
Komentarze (0)