Poranek w dzielnicy Chełm szybko zamienił się w skoordynowaną akcję służb, której scenariusza nikt się nie spodziewał.
Niewybuch w Gdańsku wykryty podczas rutynowej kontroli
Do zdarzenia doszło w piątek, 20 marca, przy ul. Cienistej. Pracownicy Gdańskich Wód prowadzili standardową inspekcję kolektora deszczowego z wykorzystaniem kamery CCTV. System ten pozwala na bieżąco monitorować stan infrastruktury bez konieczności ingerencji w nawierzchnię.
Tym razem jednak kamera pokazała coś znacznie poważniejszego.
W jednym z odcinków kolektora znajdował się wydłużony obiekt, który od razu wzbudził podejrzenia.
- Kształt i proporcje wskazywały, że może to być pocisk z czasów II wojny światowej. Ocenę obiektu, w tym sposób jego wydobycia zleciliśmy wyspecjalizowanemu wykonawcy, który ocenił, że stan pocisku pozwala na bezpieczne przeprowadzenie operacji jego wydobycia i transportu - mówi Agnieszka Kowalkiewicz, rzeczniczka Gdańskich Wód.
Ewakuacja mieszkańców i zamknięte ulice na Chełmie
Po potwierdzeniu zagrożenia natychmiast wdrożono procedury bezpieczeństwa. Niewybuch w Gdańsku oznaczał konieczność szybkiej reakcji. Około godziny 8:30 rozpoczęła się akcja służb. Zamknięto ulice Cienistą, Brzegi oraz Cmentarną, a kierowców skierowano na objazdy. Najważniejsze było bezpieczeństwo ludzi. Ewakuowano mieszkańców domu jednorodzinnego przy ul. Brzegi 9, znajdującego się najbliżej miejsca prowadzenia działań.
Na miejscu pojawiły się policja, straż miejska oraz służby zarządzania kryzysowego. Całość przebiegała w sposób uporządkowany i pod pełną kontrolą.
Pocisk w kolektorze. Nietypowa akcja pod ziemią
Największym wyzwaniem okazało się wydobycie obiektu z bardzo wąskiego kolektora. Średnica kanału wynosiła zaledwie około 70 centymetrów, co wykluczało bezpośrednią pracę człowieka.
Zastosowano specjalistyczne rozwiązanie w postaci platformy poruszającej się po dnie kolektora. Była wyposażona w kamerę oraz uchwyt magnetyczny, co pozwoliło na precyzyjne działanie na odległość.
- Największym wyzwaniem było wydobycie przedmiotu z kolektora o średnicy zaledwie 70 cm. Ze względu na ograniczoną przestrzeń zastosowaliśmy platformę poruszającą się po dnie kolektora, wyposażoną w uchwyt magnetyczny oraz kamerę. Dzięki zdalnemu sterowaniu i podglądowi wideo mogliśmy przeprowadzić operację z dużą precyzją i bez bezpośredniego kontaktu sapera z obiektem. Pierwszy raz w swojej 36 letniej karierze spotkałem się z pociskiem w podziemnej sieci - podkreślił przedstawiciel wykonawcy prac.
Pocisk został uchwycony i przesunięty o około 22 metry do najbliższej studni rewizyjnej.
Szybka akcja służb. 15 minut i po wszystkim
Dopiero w studni możliwe było ręczne wydobycie niewybuchu. Obiekt zabezpieczono w specjalnym pojemniku przeciwwybuchowym. Cała operacja przebiegła bardzo sprawnie. Usunięcie niewybuchu w Gdańsku trwało zaledwie 15 minut, co w takich warunkach jest wynikiem naprawdę imponującym.
Pocisk trafi na poligon w Toruniu
Po zabezpieczeniu niewybuch został przygotowany do transportu. Trafi na poligon w Toruniu, gdzie zostanie zniszczony w kontrolowanych warunkach. To standardowa procedura stosowana w takich przypadkach, która pozwala całkowicie wyeliminować zagrożenie.
Niewybuchy w Gdańsku wciąż są realnym zagrożeniem
Mimo upływu lat niewybuchy w Gdańsku nadal są znajdowane. Najczęściej podczas prac budowlanych lub w lasach, ale tym razem sytuacja była wyjątkowa. Pocisk znajdował się w podziemnej infrastrukturze kanalizacyjnej, co jest rzadkością nawet dla doświadczonych specjalistów.
W przeszłości z gdańskich studzienek wyciągano różne nietypowe przedmioty, jednak odkrycie potencjalnie niebezpiecznego pocisku to zupełnie inna skala ryzyka. Szybka reakcja służb i sprawna organizacja działań sprawiły, że sytuację udało się opanować bezpiecznie i bez konsekwencji dla mieszkańców.
Komentarze (0)