Gdyńscy radni nie kryją zaskoczenia propozycją nazwy „Gdański Obszar Metropolitalny”. Ich zdaniem określenie to pomija fakt, że przyszły związek będzie obejmował znacznie większy obszar niż samo Gdańsk. W jego skład wchodzą m.in. Gdynia i Sopot oraz dziesiątki gmin i powiatów.
Z perspektywy Gdyni problemem jest przede wszystkim utożsamianie całej metropolii z jednym miastem. Samorządowcy podkreślają, że jej funkcjonowanie powinno opierać się na współpracy i partnerstwie wszystkich uczestników, niezależnie od ich wielkości.
Gdyńscy radni zwracają też uwagę na możliwe konsekwencje takiej nazwy. Ich zdaniem określenie „Gdański Obszar Metropolitalny” może wzmacniać istniejące w mniejszych miejscowościach obawy, że utworzenie metropolii będzie przede wszystkim korzystne dla Gdańska.
Dlatego z Gdyni płynie propozycja alternatywna: „Pomorska Metropolia”. Taka nazwa miałaby, zdaniem radnych, lepiej podkreślać wspólnotę całego obszaru. Wymieniają przy tym nie tylko miasta Trójmiasta, ale również Rumię, Wejherowo, Puck, Tczew, Kartuzy i pozostałe samorządy.
Komentarze (0)