Choć region nie doświadcza tak ekstremalnych spadków temperatury, jak wschód kraju, to właśnie tutaj warunki mogą okazać się szczególnie niebezpieczne ze względu na wilgoć, oblodzenie i śnieżyce wspomagane przez napływ powietrza znad Bałtyku.
Prognozy nie pozostawiają złudzeń: końcówka stycznia na Pomorzu upłynie pod znakiem dynamicznej, wymagającej pogody, z realnym ryzykiem paraliżu komunikacyjnego.
Pomorze między mrozem a dodatnimi temperaturami
Obecnie Pomorze znajduje się w strefie przejściowej pomiędzy bardzo zimnym powietrzem zalegającym nad wschodnią Polską a łagodniejszymi masami napływającymi z zachodu. Nocami i o porankach temperatura w regionie spada poniżej zera, lokalnie do -5, a miejscami nawet do -10 stopni Celsjusza. W ciągu dnia coraz częściej notowane są jednak wartości bliskie zera lub dodatnie.
Taki układ sprzyja powstawaniu zjawisk szczególnie groźnych zimą. Grunt, drogi i chodniki pozostają wychłodzone, a nawet niewielkie opady deszczu mogą prowadzić do błyskawicznego oblodzenia. Już teraz warunki na drogach bywają zdradliwe, a to dopiero zapowiedź tego, co nadejdzie w kolejnych dniach.
Weekend przyniesie wyraźne ocieplenie nad Bałtykiem
Przełom nastąpi w weekend 24–25 stycznia. Do północnej Polski zacznie docierać aktywny układ niżowy, który sprowadzi cieplejsze i wilgotniejsze powietrze. Na Pomorzu temperatury w ciągu dnia wzrosną do kilku stopni powyżej zera, a nocami coraz częściej utrzymają się wartości dodatnie.
Ocieplenie nie będzie jednak oznaczało poprawy pogody. Wręcz przeciwnie – to właśnie w tym okresie ryzyko niebezpiecznych zjawisk będzie największe. Deszcz padający na zamarznięte powierzchnie stworzy warunki do powstawania gołoledzi. Nawet krótkotrwałe opady mogą doprowadzić do bardzo trudnych warunków na drogach, zwłaszcza poza głównymi trasami i w rejonach nadmorskich.
Oblodzenie dróg i zagrożenie komunikacyjne na Pomorzu
Deszcz i deszcz ze śniegiem pojawiające się przy temperaturze oscylującej wokół zera to jeden z najbardziej niebezpiecznych scenariuszy zimowych. Na Pomorzu, gdzie wilgotność powietrza jest wysoka, a wpływ Bałtyku znaczący, ryzyko oblodzenia będzie szczególnie duże.
Śliskie jezdnie, chodniki, perony kolejowe i mosty mogą powodować liczne kolizje i wypadki. Prognozy zakładają możliwość utrudnień w ruchu drogowym oraz kolejowym, a w przypadku intensywniejszych opadów także opóźnień w komunikacji lotniczej. W regionach nadmorskich dochodzi jeszcze czynnik wiatru, który może potęgować odczuwalny chłód i pogarszać warunki jazdy.
Śnieżyce znad Bałtyku. Nawet kilkadziesiąt centymetrów śniegu
Po przejściu frontów z opadami deszczu sytuacja zmieni się ponownie. Modele pogodowe wskazują, że Pomorze znajdzie się w zasięgu intensywnych opadów śniegu. Śnieżyce mogą być związane z napływem chłodniejszego powietrza znad morza i rozwojem stref konwekcyjnych nad Bałtykiem.
Przyrost pokrywy śnieżnej w regionie może wynieść od 10 do 30 centymetrów, a lokalnie, zwłaszcza w pasie nadmorskim, możliwe są jeszcze wyższe wartości. Intensywne opady połączone z porywistym wiatrem mogą prowadzić do zawiei i zamieci śnieżnych, znacznie ograniczających widoczność.
Krótkie ocieplenie nie zakończy zimy. Mróz wróci pod koniec stycznia
Choć ocieplenie będzie wyraźne, nie oznacza ono definitywnego końca zimy. W połowie przyszłego tygodnia prognozowany jest ponowny spływ zimnego powietrza. Na Pomorzu temperatura znów zacznie spadać poniżej zera, a nocami pojawi się mróz.
W połączeniu ze świeżą pokrywą śnieżną i wcześniejszymi opadami marznącymi stworzy to bardzo trudne warunki zarówno dla kierowców, jak i pieszych. Końcówka stycznia zapowiada się jako okres wymagający szczególnej ostrożności, zwłaszcza w ruchu lokalnym i na trasach nadmorskich.
Komentarze (0)