Mróz paraliżuje kraj. Tu uczniowie zostali w domach. Czy podobnie będzie w Gdańsku?

Opublikowano:
Autor:

Mróz paraliżuje kraj. Tu uczniowie zostali w domach. Czy podobnie będzie w Gdańsku? - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Mróz paraliżuje kraj. Tu uczniowie zostali w domach. Czy podobnie będzie w Gdańsku?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości GdańskPoczątek stycznia 2026 roku przyniósł w kilku częściach kraju decyzje o czasowym zamknięciu szkół i przejściu na nauczanie zdalne. Czy podobnie będzie w Gdańsku? Jakie są zasady?
reklama

Nie były to działania planowane ani związane z kalendarzem roku szkolnego, lecz reakcja na konkretne zagrożenia: ekstremalne warunki pogodowe, paraliż komunikacyjny oraz zdarzenia losowe, które uniemożliwiły bezpieczne prowadzenie zajęć stacjonarnych. Dyrektorzy placówek, działając w granicach prawa oświatowego, wskazują jednoznacznie na priorytet, jakim jest bezpieczeństwo uczniów.

Zamknięcie szkół i przejście na nauczanie zdalne. Decyzje już obowiązują

Jedną z placówek, które w tym roku zawiesiły zajęcia z powodu zimy, był Zespół Szkolno-Przedszkolny w Redzikowie na Pomorzu. Lekcje odwołano 5 stycznia 2026 roku po tym, jak intensywne opady śniegu całkowicie sparaliżowały dojazd do szkoły. Lokalna infrastruktura drogowa okazała się niewystarczająca przy tak dużych opadach, a autobusy szkolne nie były w stanie bezpiecznie dowieźć dzieci. Dodatkowym argumentem były komunikaty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ostrzegające przed bardzo trudnymi warunkami na drogach, oblodzeniami i zawiejami śnieżnymi.

reklama

Podobna sytuacja wystąpiła w gminie Kozłowo w województwie warmińsko-mazurskim. Uczniowie szkół w Rogożu, Szkotowie i Zaborowie od 7 do 9 stycznia uczą się wyłącznie zdalnie. Lokalne władze oraz dyrektorzy placówek wskazali wprost, że stan dróg i brak realnej możliwości ich szybkiego odśnieżenia uniemożliwiają bezpieczne dotarcie dzieci do szkół. Kluczowe okazało się tempo pogarszania się warunków, a nie sam fakt występowania zimy.

Na nauczanie zdalne przeszła również Szkoła Podstawowa nr 2 w Niepołomicach pod Krakowem, choć w tym przypadku przyczyną nie była pogoda. Decyzję podjęto po pożarze kotłowni. Ogień został szybko opanowany, jednak trwające prace techniczne i kontrole instalacji sprawiły, że normalne funkcjonowanie budynku było niemożliwe. Z oficjalnego komunikatu wynika, że zdalne lekcje obowiązują przez jeden dzień – w środę, 7 stycznia 2026 roku – a bezpieczeństwo uczniów zostało potraktowane jako bezwzględny priorytet.

reklama

Gdańsk jeszcze bez zamykania szkół, ale prognozy zapowiadają siarczysty mróz

Na razie konieczność zamykania szkół nie dotarła do Gdańska. Zajęcia w placówkach oświatowych odbywają się normalnie, a miasto nie wydało decyzji o przechodzeniu na nauczanie zdalne. Sytuacja ta może się jednak zmienić w najbliższych dniach. Prognozy pogody zapowiadają wyraźne ochłodzenie i napływ bardzo mroźnego powietrza również nad Pomorze.

Synoptycy wskazują na ryzyko tzw. siarczystego mrozu, który nocami może powodować znaczne spadki temperatury, szczególnie w rejonach peryferyjnych i słabiej zurbanizowanych. W takich warunkach kluczowe znaczenie mają nie tylko same wartości na termometrach, ale także oblodzenia chodników, przystanków komunikacji miejskiej oraz dróg dojazdowych do szkół. To właśnie te czynniki w praktyce najczęściej przesądzają o decyzjach dyrektorów.

reklama

Rodzice w Gdańsku coraz częściej zadają pytania, czy w przypadku gwałtownego mrozu szkoły również mogą zostać zamknięte i czy przepisy pozwalają na takie decyzje bez centralnych rozporządzeń.

Kiedy z powodu mrozu dyrektor może zamknąć szkołę? Konkretne przepisy

Prawo oświatowe precyzyjnie określa, w jakich sytuacjach dyrektor szkoły może zawiesić zajęcia stacjonarne. Jedną z jasno wskazanych przesłanek jest temperatura powietrza.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami dyrektor ma prawo odwołać zajęcia, jeżeli temperatura zewnętrzna, mierzona o godzinie 21, przez dwa kolejne dni spada do minus 15 stopni Celsjusza lub poniżej. Warunek ten musi być spełniony łącznie – jednorazowy spadek temperatury nie stanowi podstawy do automatycznego zamknięcia szkoły.

reklama

Przepisy dopuszczają również zawieszenie zajęć w sytuacjach lokalnych, gdy nie ma możliwości zapewnienia bezpieczeństwa uczniom. Dotyczy to m.in. skutków mrozu, takich jak awarie systemów grzewczych, przerwy w dostawach energii, oblodzenie dróg i chodników czy brak bezpiecznego transportu.

Sam mróz lub opady śniegu nie zawsze są formalną przesłanką do zamknięcia szkoły, jednak w praktyce mogą zostać uznane za realne zagrożenie, jeśli prowadzą do chaosu komunikacyjnego lub narażają dzieci na wychłodzenie. W takich przypadkach dyrektor, po konsultacjach z organem prowadzącym, może zdecydować o czasowym zawieszeniu zajęć stacjonarnych i przejściu na nauczanie zdalne.

Decyzja ta musi być uzasadniona i wiąże się z pełną odpowiedzialnością za organizację nauki na odległość, poinformowanie rodziców oraz zapewnienie ciągłości realizacji podstawy programowej.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo