Retencja wody przestaje być modnym hasłem, a zaczyna realnym wsparciem dla domowych budżetów. Program „Mój Deszcz” to konkretne pieniądze na konkretne rozwiązania, pod warunkiem że woda zostaje na posesji.
Dotacja może wynieść do 85 proc. kosztów kwalifikowanych, przy czym maksymalna kwota wsparcia to 4000 zł na jednego beneficjenta. Warunkiem uzyskania środków jest wykazanie realnego efektu ekologicznego, czyli faktycznego wpływu inwestycji na lokalną retencję wód.
Program Mój Deszcz 2026, na czym polega dofinansowanie
Program „Mój Deszcz” powstał po to, żeby deszczówka przestała być problemem, a zaczęła być zasobem. Zamiast odprowadzać wodę opadową i roztopową do kanalizacji, ideą jest zatrzymanie jej dokładnie tam, gdzie spada. Na własnej posesji, przy zauważalnej korzyści dla środowiska i samego właściciela.
Wsparcie kierowane jest do właścicieli domów jednorodzinnych, prywatnych działek oraz posesji z dużą ilością utwardzonych nawierzchni, gdzie woda naturalnie spływa do studzienek. Miasto dopłaca tylko do takich rozwiązań, które działają w praktyce, a nie tylko dobrze wyglądają w projekcie. Jeśli instalacja rzeczywiście zmniejsza odpływ wód opadowych i pomaga w lokalnej retencji, można liczyć na realne wsparcie finansowe.
Ile wynosi dotacja na deszczówkę i retencję wody
W ramach programu dofinansowanie może wynieść nawet 85 proc. kosztów kwalifikowanych, przy czym maksymalna kwota wsparcia to 4000 zł na jednego beneficjenta. Resztę inwestycji trzeba pokryć z własnej kieszeni, ale przy dobrze dobranym rozwiązaniu dopłata potrafi znacząco obniżyć całkowity koszt.
Najważniejszym warunkiem jest wykazanie rzeczywistego efektu ekologicznego. Urzędnicy sprawdzają, czy inwestycja faktycznie ogranicza spływ wód opadowych z posesji i czy woda jest magazynowana lub rozsączana na miejscu. Bez tego nie ma mowy o dotacji, nawet jeśli instalacja wygląda solidnie i estetycznie. Liczy się działanie, nie deklaracje.
Nabór wniosków od 15 stycznia kolejność ma znaczenie
15 stycznia rusza nabór wniosków i tu nie ma żadnej filozofii. Kto pierwszy, ten lepszy. Dokumenty są rozpatrywane według kolejności wpływu aż do wyczerpania puli środków. Dlatego warto wcześniej zaplanować zakres prac, zebrać faktury lub kosztorysy i sprawdzić wymagania formalne. Osoby przygotowane mają znacznie większe szanse na pieniądze.
Szczegóły dotyczące miejsca i sposobu składania wniosków mają pojawić się w Biuletynie Informacji Publicznej właściwego urzędu.
Jakie inwestycje na deszczówkę dostaną dofinansowanie
Wsparcie obejmuje inwestycje, które realnie zatrzymują wodę na terenie nieruchomości. Program dopuszcza między innymi:
- zbiorniki na deszczówkę naziemne i podziemne,
- systemy rozsączające wodę w gruncie,
- ogrody deszczowe,
- nawierzchnie przepuszczalne,
- rozwiązania zwiększające lokalną retencję wody.
Nie liczy się moda ani wygląd. Liczy się efekt środowiskowy i ograniczenie spływu z terenów zabudowanych lub utwardzonych.
Koszty kwalifikowane w programie Mój Deszcz
Dotacja obejmuje zakup i montaż urządzeń, elementy infrastruktury, materiały oraz osprzęt niezbędny do wykonania instalacji.
Nie można natomiast rozliczyć dokumentacji projektowej, używanego sprzętu ani kosztów eksploatacji. Ważna sprawa. Dotacji nie wolno łączyć z innymi środkami publicznymi na to samo zadanie. Jedynym uzupełnieniem jest wkład własny.
Działalność gospodarcza na posesji a dofinansowanie
Jeśli na nieruchomości prowadzona jest działalność gospodarcza, program nadal może działać, ale pod warunkiem. Część komercyjna nie może przekraczać 50 proc. powierzchni.
W takiej sytuacji koszty kwalifikowane są liczone proporcjonalnie. To zabezpieczenie, które ma sprawić, że publiczne pieniądze trafiają głównie do inwestycji o charakterze mieszkaniowym i proekologicznym.
Program pilotażowy Mój Deszcz gdzie obowiązuje
Na ten moment program „Mój Deszcz” działa pilotażowo w Gliwicach. To tam rusza kolejny nabór i tam mieszkańcy mogą ubiegać się o dopłaty do retencji wód opadowych.
W Gdańsku podobny program obecnie nie obowiązuje, ale samorządy coraz uważniej patrzą na rozwiązania retencyjne. Jeśli pilotaż się sprawdzi, bardzo możliwe, że dofinansowanie deszczówki pojawi się także w innych miastach.
Komentarze (0)