Do niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek, 5 października, wieczorem w Gdyni. Około godz. 22.46 policjanci ruchu drogowego prowadzili kontrolę prędkości na Estakadzie Kwiatkowskiego. Ich uwagę zwróciło Audi, którego kierowca jechał 78 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
Funkcjonariusze dali kierującemu sygnał do zatrzymania. Mężczyzna zignorował jednak polecenie i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych.
Kierowca kontynuował jazdę ulicą Morską w kierunku Rumi. Następnie na skrzyżowaniu ulic Morskiej, Wiejskiej i Swarzewskiej skręcił w lewo, w ulicę Rozewską. Ucieczka zakończyła się na skrzyżowaniu z ulicą Kartuską, gdzie policjanci zatrzymali 24-latka.
— Policjanci zatrzymali 24-letniego kierowcę. Podczas sprawdzania jego danych w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna posiada aktywny sądowy dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych — informuje asp. Marek Kobiałko.
To jednak nie był koniec ustaleń funkcjonariuszy. Podczas dalszych czynności okazało się, że 24-latek prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Policjanci znaleźli również środki odurzające w jego aucie.
Mężczyzna miał obowiązujący dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczony przez sąd i obowiązujący od 23 grudnia 2022 roku. Mimo to ponownie wsiadł za kierownicę, a kiedy policjanci próbowali go zatrzymać, zdecydował się na ucieczkę.
24-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Gdyni sąd zastosował wobec niego dwumiesięczny areszt.
Policja przypomina, że niezatrzymanie się do kontroli drogowej mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych jest przestępstwem zagrożonym karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Przestępstwem jest również niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Ucieczka przed funkcjonariuszami może ponadto stwarzać poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Komentarze (0)