reklama

Ponad 1,6 promila i 4-letni syn w samochodzie

Opublikowano:
Autor:

Ponad 1,6 promila i 4-letni syn w samochodzie - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Kronika kryminalna44-letni mężczyzna miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie, kiedy kierował samochodem, którym przewoził swojego 4-letniego syna. Wcześniej świadkowie zauważyli, że może być nietrzeźwy, i próbowali uniemożliwić mu dalszą jazdę. Mężczyzna odjechał, a po drodze uderzył w bankomat.
reklama

Do zdarzenia doszło wczoraj około godz. 13.45. Policjanci zostali skierowani przez oficera dyżurnego na jedną ze stacji paliw w dzielnicy Śródmieście. Zgłoszenie dotyczyło kierowcy Forda, którego zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod wpływem alkoholu.

Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna przyjechał na stację razem ze swoim 4-letnim synem. Świadkowie, którzy podejrzewali, że kierowca może być nietrzeźwy, natychmiast zareagowali i próbowali go zatrzymać.

Mężczyzna nie zastosował się jednak do ich próśb. Odjechał samochodem w kierunku Elbląga. W trakcie wyjazdu ze stacji uderzył jeszcze w znajdujący się na jej terenie bankomat.Policjanci rozpoczęli poszukiwania samochodu. Wkrótce, na jednej z pobliskich ulic, zauważyli wskazanego Forda. Za kierownicą siedział 44-latek.

reklama

Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 1,6 promila alkoholu. W samochodzie nadal znajdował się jego 4-letni syn. Dziecko zostało zbadane przez zespół ratownictwa medycznego, a następnie przekazane pod opiekę matki. 44-letni mieszkaniec Niemiec został zatrzymany i przewieziony do komisariatu.

Tam przeprowadzono również badanie retrospekcyjne zawartości alkoholu w organizmie. Jego wyniki zostaną przekazane biegłemu, który określi, czy mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości również w momencie prowadzenia samochodu.

44-latek odpowie przed sądem za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo może grozić mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność za niewłaściwe sprawowanie opieki nad dzieckiem będzie natomiast przedmiotem postępowania przed sądem rodzinnym.

reklama

Cała sytuacja zakończyła się bez informacji o obrażeniach dziecka. Kluczowa w zatrzymaniu kierowcy okazała się szybka reakcja świadków, którzy zwrócili uwagę na jego zachowanie i powiadomili służby.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo