Paweł N., znany w internecie jako "Nazar" , po raz kolejny trafił do aresztu. Sąd Rejonowy w Gdyni zdecydował o zastosowaniu wobec 44-latka trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Wniosek w tej sprawie złożyła prokuratura po kolejnym incydencie z udziałem patostreamera.
Do zatrzymania doszło po interwencji policji w jednym z mieszkań na terenie Trójmiasta. Zawiadomienie złożyła partnerka mężczyzny, która miała obawiać się kierowanych wobec niej gróźb. Według ustaleń śledczych, w trakcie interwencji Paweł N. znieważył funkcjonariuszy oraz naruszył nietykalność cielesną jednego z nich. Miał również dopuścić się zniszczenia mienia.
Cztery nowe zarzuty
Prokuratura przedstawiła Pawłowi N. cztery zarzuty, obejmujące m.in. groźby karalne, znieważenie policjantów oraz napaść na funkcjonariusza publicznego. Śledczy argumentowali, że istnieje realne ryzyko ponownego popełnienia przestępstw, dlatego konieczne jest zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego.Sąd przychylił się do tej argumentacji i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres trzech miesięcy.
Zaledwie dwa dni na wolności
Co istotne, Paweł N. został zatrzymany zaledwie dwa dni po opuszczeniu aresztu, w którym przebywał w związku z wcześniejszymi zarzutami. W poprzednich sprawach śledczy badali m.in. wątki dotyczące nawoływania do nienawiści, gróźb motywowanych uprzedzeniami oraz naruszenia sądowych zakazów."Nazar" od dłuższego czasu pozostaje w zainteresowaniu organów ścigania. Patostreamer zasłynął w sieci kontrowersyjnymi transmisjami, podczas których prezentował skrajne poglądy i zachowania, wielokrotnie oceniane jako agresywne i prowokacyjne. Jego aktywność była przedmiotem licznych zawiadomień oraz postępowań prowadzonych przez prokuraturę.
Aktualna decyzja sądu oznacza, że Paweł N. pozostanie w izolacji co najmniej do wiosny, o ile śledczy nie zdecydują się na złożenie kolejnych wniosków lub przedłużenie aresztu.
Komentarze (0)