Chwile grozy na plaży w Gdańsku-Brzeźnie. W piątek służby otrzymały pilne zgłoszenie o mężczyźnie, który wszedł do morza kilkadziesiąt metrów od brzegu i nagle zniknął pod powierzchnią. Warunki były wyjątkowo trudne – silny wiatr i wysokie fale znacząco utrudniały dostrzeżenie poszkodowanego i prowadzenie akcji ratunkowej.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów z Komisariatu Wodnego w Gdańsku. Funkcjonariusze w krótkim czasie dotarli w rejon zdarzenia, gdzie na brzegu trwała już dramatyczna walka o życie mężczyzny prowadzona przez świadków.
Policjanci przejęli akcję ratunkową, rozpoczynając resuscytację krążeniowo-oddechową i wykorzystując defibrylator. Działania prowadzili do momentu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Do akcji włączyli się również ratownicy wodni z sopockiego WOPR, którzy wsparli działania na miejscu.
Po przywróceniu funkcji życiowych poszkodowany został przekazany ratownikom medycznym i przetransportowany do szpitala. Jego stan nie został na razie oficjalnie podany.
Komentarze (0)