Na leżakach ustawionych przed sceną, na betonowych rampach wykorzystywanych na co dzień przez skaterów, przy stoiskach organizacji społecznych i w przestrzeniach warsztatowych. Tak wyglądał początek tegorocznej Strefy Społecznej, która ponownie stała się sercem obchodów Święta Wolności i Praw Obywatelskich. Przez dwa dni tereny 100czni zamieniają się w miejsce rozmów o demokracji, prawach człowieka, bezpieczeństwie, społeczeństwie obywatelskim i wyzwaniach współczesnej Polski.
Święto Wolności i Praw Obywatelskich rozpoczęte w Gdańsku
Tegoroczna Strefa Społeczna zgromadziła blisko 200 organizacji pozarządowych z całej Polski. W programie znalazły się dziesiątki debat, warsztatów i spotkań, a także strefy edukacyjne, rodzinne oraz przestrzenie przygotowane przez organizacje społeczne działające na rzecz praw człowieka, zdrowia, edukacji, kultury i środowiska.
Oficjalnego otwarcia dokonały Monika Chabior, zastępczyni prezydenta Gdańska, Magdalena Mistat, pełniąca obowiązki dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności oraz Milena Mieczkowska, wiceprezeska Fundacji Gdańskiej.
Monika Chabior podkreślała znaczenie wspólnoty, demokracji i aktywnego zaangażowania obywateli.
– Bardzo się cieszę, że się dzisiaj spotykamy. Już czuję tę energię. Z tej perspektywy to naprawdę wygląda przepięknie. Jesteśmy w sercu gdańskiej mocy, można powiedzieć. Nie tylko pod względem architektury, miejsca historycznego, ale też jesteśmy z ludźmi, którzy tworzą przyszłość, którzy pokazują w jakim kierunku powinniśmy iść, aby Polska była krajem empatii, zrozumienia, skuteczności w działaniu na rzecz demokracji. Bardzo, bardzo wam dziękuję za to, że zdecydowaliście się przyjąć nasze zaproszenie i wciągnąć w tę rozmowę o praktykowaniu demokracji, o wrażliwości, o prawach człowieka, o przeciwdziałaniu dyskryminacji, o klimacie i o tych wszystkich ważnych rzeczach, które zajmują nas, gdy myślimy o wartościach budujących dzisiejszą Polskę – mówiła Monika Chabior.
W swoim wystąpieniu przypomniała również znaczenie wyborów z 4 czerwca 1989 roku i ich wpływ na współczesną Polskę.
– Strefa społeczna to czas aktywnego pamiętania o 4 czerwca 1989 roku. O tym wyjątkowym dniu, po którym już nic nie mogło być takie samo. To zwycięstwo demokratów było tak przytłaczające, tak niesłychane, że Polska zmieniła się o 180 stopni. Nie ma demokracji bez wartości. Demokracja nie może być demokracją części. Demokracja musi być demokracją wszystkich – podkreślała.
Dziedzictwo Solidarności wciąż wybrzmiewa w Gdańsku
Podczas otwarcia wielokrotnie wracał temat dziedzictwa Solidarności oraz roli Gdańska w przemianach demokratycznych.
– To wielka radość, wielkie szczęście, że w sposób mniej formalny możemy porozmawiać o najważniejszych elementach, które nas łączą. O wspólnocie, o wartościach, o radościach, o wyzwaniach. Cieszę się przede wszystkim z tego, że po raz kolejny Miasto Gdańsk, Fundacja Gdańska i Europejskie Centrum Solidarności łączą siły, by pokazać wydarzenia, które są sprzed 38 lat. To jest nasze wielkie zobowiązanie, żeby pamiętać o dziedzictwie Solidarności, o najpiękniejszej historii, która się przydarzyła Polsce i bezkrwawej rewolucji. Jak to było możliwe? Dzięki dialogowi, rozmowie, sporom, ale zawsze wygrywała siła argumentów, a nie argumenty siły – mówiła Magdalena Mistat.
Na znaczenie organizacji społecznych zwracała uwagę również Milena Mieczkowska.
– Po raz siódmy otwieramy Strefę Społeczną. Jesteście dla nas bardzo ważni przez cały rok, ale przez ten weekend szczególnie jako organizacje pozarządowe, przez rzeczy, które robicie każdego dnia w swoich lokalnych społecznościach. Tutaj w Gdańsku właśnie rozpoczynamy weekend rozmów o Polsce, o tym, co ważne, o tym, co nas łączy, ale myślę też, że z odwagą będziemy rozmawiać o tym, co nas dzieli i mamy ochotę pięknie się różnić i mieć odwagę do tego, żeby się różnić – mówiła.
Strefa Społeczna po raz siódmy
Organizatorzy nie ukrywali, że wydarzenie jest przede wszystkim świętem organizacji społecznych.
– Po raz siódmy otwieramy Strefę Społeczną. Jesteście dla nas bardzo ważni przez cały rok, ale przez ten weekend szczególnie jako organizacje pozarządowe, przez rzeczy, które robicie każdego dnia w swoich lokalnych społecznościach. Tutaj w Gdańsku właśnie rozpoczynamy weekend rozmów o Polsce, o tym, co ważne, o tym, co nas łączy, ale myślę też, że z odwagą będziemy rozmawiać o tym, co nas dzieli i mamy ochotę pięknie się różnić i mieć odwagę do tego, żeby się różnić – mówiła Milena Mieczkowska.
Na uczestników czekają cztery sceny, strefy warsztatowe, przestrzenie edukacyjne oraz niemal 200 stoisk organizacji społecznych z całej Polski.
Doda przyciągnęła tłumy na pierwszą debatę
Wśród wszystkich gości sobotniego programu największe zainteresowanie jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia budziła obecność Doroty Rabczewskiej. Informacja o jej udziale wywołała setki komentarzy w mediach społecznościowych, a sama debata bardzo szybko zgromadziła liczną publiczność przed Sceną Główną.
Rozmowę zatytułowaną „Granice wolności” poprowadziła dziennikarka Magdalena Rigamonti.
Artystka przyznała, że choć w czasie przełomowych wyborów z 1989 roku miała zaledwie pięć lat, od zawsze kierowała się własnymi zasadami.
– Przyznam się, że obojętnie jakby system mnie otaczał, ja bym szła własnym Doda systemem. Uważam, że dostosowywanie się do otoczenia niekoniecznie leży w mojej naturze. Zawsze staram się iść według własnych zasad, zgodnie z moim kręgosłupem moralnym. Tam, gdzie są ludzkie oczekiwania, tam na pewno nie jestem ja. Tak żyję od początku. Zresztą tak wychowali mnie rodzice w pełnym poszanowaniu moich odczuć i potrzeb – mówiła Doda.
O marzeniach, sukcesie i konsekwencji
W trakcie rozmowy Doda wróciła do swoich młodzieńczych planów, pierwszych występów i decyzji o wyjeździe z domu jako nastolatka.
– Moi rodzice nie chcąc mnie więzić, postanowili mnie wypuścić z tego gniazda, bo byłam już na tyle emocjonalnie przez nich wychowana, że wiedzieli, że mogą być o mnie spokojni. I mieli rację. Nie wpadłam ani w żadne złe towarzystwo, ani w żadne złe nałogi. Byłam bardzo zdyscyplinowana, zmotywowana do tego, żeby osiągnąć sukces, który osiągnęłam stokrotnie większy niż zamierzałam – mówiła.
Artystka przekonywała również, że warto zapisywać marzenia i cele.
– Myślę, że bardzo ważne jest, żeby ludzie prowadzili pamiętniki, zapiski, bo wówczas sami przetwarzamy pewne informacje, o których zapominamy. Zapisywanie swoich celów, marzeń i pragnień to już jest 50 procent ich spełnienia. W ogóle wypowiadanie ich codziennie powoduje, że szybciej się materializują – mówiła.
Działalność społeczna i pomoc zwierzętom
Jednym z najważniejszych tematów rozmowy była działalność społeczna artystki, szczególnie związana z ochroną zwierząt.
Doda opowiadała o współpracy z ekspertami, organizacjami i zmarłym tragicznie posłem Łukaszem Litewką przy działaniach dotyczących schronisk dla zwierząt.
– Te ostatnie pół roku dały mi i innym namacalne wręcz dowody. Faktycznie ta nasza grupa stworzyła coś, co mogło pomóc. W końcu ta ustawa wychodzi na światło dzienne, jest przegłosowana i widzisz, że zmienia się coś na twoich oczach. Faktycznie te pół roku mojego czasu przyłożyło się do tego, żeby ta ustawa się poprawiła w jakiś sposób i żeby weszła do działania – mówiła.
Podkreślała również, że najważniejsze projekty często wymagają pracy z dala od rozgłosu.
– Jestem nauczona, że najważniejsze rzeczy trzeba robić w ciszy i chwalić się dopiero wtedy, jeżeli będą one na końcówce realizacji – mówiła.
Doda o patriotyzmie i współczesnej Polsce
Temat patriotyzmu powracał w rozmowie kilkukrotnie. Zdaniem artystki w ostatnich latach wyraźnie zmieniło się podejście młodych ludzi do polskości i własnej tożsamości.
– Patriotyzm to jest takie uczucie, kiedy patrzysz na Polskę jak na swoją matkę, siostrę, orędowniczkę, przyjaciółkę i swój dom. Miejsce, które daje ci największe schronienie, ukojenie. Zwiedziłam naprawdę pół świata i dlatego za każdym razem, jak wracam do tego kraju, to sobie myślę, że osoba, która nie wyjedzie stąd i nie zobaczy świata, nie zrozumie, jak naprawdę tu jest dobrze – mówiła.
Artystka przekonywała również, że Polacy mimo różnic potrafią jednoczyć się w najważniejszych momentach.
– Ja jako artystka jednoczę ludzi pod sceną bez względu na ich przekonania polityczne, orientacje czy wiarę. Wydaje mi się, że artysta jest właśnie od tego, by łączyć, by być klejem dla narodu podzielonego. Najgorsze jest to, kiedy zaczyna się rozłam państwa. My jako Polacy potrafimy być w sytuacji kryzysowej najbardziej solidarnym krajem. Silny kraj to kraj zjednoczony mimo różnic – mówiła.
To dopiero początek Święta Wolności
Pierwszy dzień Święta Wolności i Praw Obywatelskich pokazał, że Gdańsk po raz kolejny stał się miejscem ważnych rozmów o Polsce, demokracji i społeczeństwie obywatelskim. Tereny postoczniowe wypełniły się uczestnikami, a kolejne debaty przyciągały zarówno osoby od lat zaangażowane społecznie, jak i tych, którzy dopiero szukają swojego miejsca w życiu publicznym.
Przed uczestnikami jeszcze kilkadziesiąt spotkań, debat i warsztatów oraz rozmowy z kolejnymi gośćmi życia publicznego. Przez cały weekend Strefa Społeczna pozostanie przestrzenią wymiany poglądów, spotkań i dyskusji o sprawach, które wykraczają daleko poza same obchody rocznicy 4 czerwca. Właśnie dlatego od siedmiu lat jest jednym z najważniejszych wydarzeń poświęconych społeczeństwu obywatelskiemu w Polsce.
Komentarze (0)