Montaż koła widokowego AmberSky został zakończony, a cała konstrukcja sprawia wrażenie w pełni gotowej. Mimo to mieszkańcy Gdańska i turyści nadal nie mogą z niej korzystać. Choć atrakcja wygląda na ukończoną od ponad miesiąca, data rozpoczęcia działania wciąż pozostaje niewiadomą.
Nowe koło zastąpiło poprzednią konstrukcję, która przez siedem lat była jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów widokowych w mieście. Tym razem inwestor postawił na większy rozmiar. Obiekt ma około 60 metrów wysokości, czyli o blisko 10 metrów więcej niż wcześniejsza wersja. Zmieniono także jego ustawienie i koło zostało obrócone w stronę centrum, co ma zapewnić jeszcze lepszą panoramę Głównego Miasta, Motławy oraz terenów postoczniowych.
Za realizację projektu odpowiadały firmy z kilku krajów Europy. W konstrukcji zastosowano nowoczesne rozwiązania technologiczne, które mają zwiększyć zarówno komfort pasażerów, jak i bezpieczeństwo użytkowania. Nowe AmberSky przystosowano do pracy w trudniejszych warunkach pogodowych, a jego napęd oparto na systemie ośmiu silników sterowanych automatycznie.
Zmiany widoczne są również w gondolach. Zamiast poliwęglanu wykorzystano szkło hartowane, a niemal całkowite przeszklenie ścian zapewnia niezakłócony widok w każdą stronę. Każda gondola pomieści do 12 osób, a na pokładzie przewidziano elektroniczny system informacyjny, który ma pomóc w identyfikowaniu najważniejszych punktów widocznych z góry.
Największą niewiadomą pozostaje jednak termin otwarcia atrakcji. Mimo zakończenia prac montażowych, operator nie podaje konkretnej daty rozpoczęcia działalności.
— Niestety wciąż nie znamy daty otwarcia nowego koła widokowego — poinformował nas zespół AmberSky.
Do momentu ogłoszenia oficjalnego startu nowe AmberSky pozostaje jedną z najbardziej wyczekiwanych, ale nadal niedostępnych atrakcji turystycznych Gdańska.
Komentarze (0)