W teorii wszystko działa jak należy. W praktyce zaczyna zgrzytać.
SKM Trójmiasto punktualność 2025. Świetny wynik, który nie zamyka dyskusji
Dane opublikowane przez Urząd Transportu Kolejowego są dla PKP SKM w Trójmieście bardzo korzystne. Punktualność na poziomie 97,62 procent daje drugie miejsce w Polsce i potwierdza, że system kolejowy w aglomeracji działa sprawnie. Na papierze wygląda to imponująco. W ogromnej większości przypadków pociągi rzeczywiście przyjeżdżają na czas albo spóźniają się symbolicznie. Trzeba jednak pamiętać, że statystyka obejmuje cały rok, także godziny poza szczytem, kiedy ruch jest mniejszy i łatwiej utrzymać rozkład.
Jednocześnie sam UTK zwraca uwagę, że skala ruchu rośnie bardzo szybko. W 2025 roku w całej Polsce uruchomiono ponad 2,2 miliona pociągów pasażerskich. To ogromny system, w którym nawet niewielkie zakłócenia zaczynają być odczuwalne dla pasażerów.
Coraz więcej pasażerów, coraz większe napięcie systemu
Najciekawsze jest to, co stoi za opóźnieniami. Nie są to już głównie awarie czy problemy techniczne. Najczęściej chodzi o zwykłą logistykę na peronach. Wsiadanie i wysiadanie trwa dłużej, bo ludzi jest po prostu więcej. Pomorze stało się liderem w Polsce pod względem korzystania z kolei. Statystyczny mieszkaniec regionu jeździ pociągiem około 35 razy w roku. To wynik wyraźnie wyższy niż w innych częściach kraju.
To dobry sygnał, bo pokazuje, że kolej jest potrzebna. Ale jednocześnie oznacza większe obciążenie systemu, który nie zawsze nadąża za rosnącym popytem. Do tego dochodzą problemy z taborem. Mimo inwestycji jego średni wiek to około 40 lat, co w naturalny sposób zwiększa ryzyko awarii.
Podwyżki cen biletów SKM 2026. Zderzenie z rzeczywistością
Na tym tle decyzja o podniesieniu cen biletów wywołała bardzo silne reakcje. Od 1 marca 2026 roku pasażerowie płacą wyraźnie więcej i to w tempie znacznie wyższym niż wzrost kosztów życia. Wzrost cen sięga nawet 28 procent. W praktyce oznacza to, że krótki przejazd jednego przystanku kosztuje dziś około 7 złotych. Jeszcze bardziej odczuwalne są zmiany dla osób dojeżdżających codziennie. Na przykład miesięczny bilet na trasie Wejherowo Gdańsk to już wydatek rzędu 280 złotych.
To moment, w którym wielu pasażerów zaczyna liczyć. I często wychodzi im, że kolej przestaje być oczywistym wyborem.
Gdy kolej przegrywa z własną konkurencją
Najbardziej uderzające jest zestawienie SKM z innymi opcjami. Na tej samej trasie między Gdynią a Gdańskiem można pojechać szybciej innym pociągiem za podobną albo niższą cenę. W efekcie kolej aglomeracyjna, która z założenia ma być podstawą codziennego transportu, zaczyna przegrywać nie tylko czasowo, ale też ekonomicznie. Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt. Przy obecnych cenach koszt przejazdu samochodem dla jednej osoby bywa porównywalny. To zmienia sposób myślenia i może mieć konsekwencje nie tylko dla pasażerów, ale dla całego miasta.
„Dlatego składamy skargę do UOKiK”. Rosnące napięcie wokół cen
Sprawa szybko przeniosła się na poziom polityczny. Zapowiedziano skargę do Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a temat podwyżek stał się jednym z głównych wątków debaty publicznej.
– Dlatego składamy skargę do UOKiK. Od 1 marca ceny biletów SKM wzrosły nawet o 28%. Koszt pokonania jednego przystanku to już teraz 7 zł – mówił Janek Kłos z partii Razem
W jego ocenie problem nie dotyczy tylko samych podwyżek, ale ich skali i momentu:
– Wszystko byłoby ok, ale SKM w 2024 roku osiągnęła najlepszy wynik finansowy w historii. Nie wspominając o średnim wieku taboru, który wynosi już 40 lat.
To głos, który dobrze oddaje nastroje części pasażerów. Coraz częściej pojawiają się komentarze o braku spójnej polityki transportowej i rosnącym oderwaniu cen od realiów.
Spór o model działania SKM. Kto płaci, kto zarabia
W tle tej dyskusji jest coś więcej niż tylko ceny biletów. Chodzi o sposób funkcjonowania całego systemu. Obecnie głównym udziałowcem SKM pozostaje PKP S.A., natomiast znaczną część kosztów utrzymania ponosi samorząd województwa pomorskiego. Ten układ od lat budzi kontrowersje i jest wskazywany jako jeden z powodów obecnych napięć.
Wraca też temat ustawy metropolitalnej i wspólnego biletu dla całego Trójmiasta. To rozwiązanie, które mogłoby uprościć system i uczynić go bardziej przewidywalnym dla pasażerów. Problem w tym, że prace nad nim trwają od lat i wciąż nie widać finału.
Komentarze (0)