Gdański etap zamknie tegoroczny cykl Garmin Ultra Race. Finał potrwa dwa dni i będzie miał charakter dobrze znanej uczestnikom edycji mikołajkowej. Tym razem program zawodów został jednak rozbudowany.
Rywalizacja rozpocznie się w piątek, 4 grudnia. Wieczorem zawodnicy wystartują w nocnym biegu na 6 kilometrów. Trasa będzie prowadziła leśnymi ścieżkami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, a dodatkowym utrudnieniem będzie bieg po zmroku.
Najważniejsza część zawodów odbędzie się dzień później, w sobotę, 5 grudnia. Wtedy na trasy ruszą uczestnicy biegów na 12, 27, 53 i 101 kilometrów.
Najdłuższy dystans liczy dokładnie 101 kilometrów i około 1800 metrów przewyższeń. To właśnie ta trasa będzie największym wyzwaniem całego weekendu.
101 kilometrów przez Trójmiejski Park Krajobrazowy
Choć Gdańsk wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z morzem i płaskim terenem, uczestnicy Garmin Ultra Race zobaczą zupełnie inne oblicze miasta. Trasa prowadzi przez leśne ścieżki, podbiegi i zbiegi Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
Jak podkreśla Julia Skrzypczak z Labosport Polska, o trudności najdłuższego dystansu nie decyduje tylko jego długość.
W przypadku 101 kilometrów trudno wskazać jeden element, który decyduje o trudności. To właśnie połączenie dystansu, przewyższeń, leśnego terenu i grudniowych warunków sprawia, że jest to wymagająca próba — mówi Julia Skrzypczak z Labosport Polska
Do samego dystansu dochodzą także warunki charakterystyczne dla początku grudnia. Niska temperatura, wilgoć, błoto czy śliskie korzenie mogą znacząco wpłynąć na tempo i sposób pokonywania trasy.
Gdańsk potrafi zaskoczyć biegaczy
Organizatorzy zwracają uwagę, że dla części zawodników zaskoczeniem jest sam charakter trasy. Gdańsk nie kojarzy się powszechnie z biegami terenowymi, tymczasem Trójmiejski Park Krajobrazowy oferuje warunki typowe dla wymagających zawodów trailowych.
Wielu zawodników przyjeżdża do Gdańska z wyobrażeniem miasta nad morzem, a na trasie szybko przekonuje się, że Trójmiejski Park Krajobrazowy potrafi być naprawdę wymagający. Mamy tu leśne ścieżki, strome podbiegi, techniczne zbiegi i sporo przewyższeń — mówi Julia Skrzypczak
Jak dodaje, właśnie to inne oblicze Gdańska jest dla wielu uczestników jednym z największych odkryć podczas zawodów.
Po co biec ponad 100 kilometrów?
W przypadku ultramaratonów wynik sportowy nie zawsze jest jedynym celem. Dla części uczestników równie ważne jest samo ukończenie dystansu i sprawdzenie swoich możliwości.
Powodów jest pewnie tyle, ilu zawodników. Dla jednych najważniejsza jest rywalizacja i wynik, dla innych chęć sprawdzenia siebie i przekonania się, jak zachowają się wtedy, gdy pojawi się zmęczenie i kryzys. Są też osoby, dla których najważniejsze jest samo doświadczenie i dotarcie do mety — tłumaczy przedstawicielka Labosport Polska
Jak zaznacza, przy tak długim biegu granica pomiędzy sportową rywalizacją a walką z własnym zmęczeniem szybko się zaciera.
Nawet jeśli ktoś startuje z myślą o wyniku, po kilkudziesięciu czy stu kilometrach pojawia się przede wszystkim walka z własnymi słabościami i konsekwencją w realizowaniu celu. I właśnie dlatego ukończenie takiego dystansu daje zawodnikom tak dużą satysfakcję — dodaje
Biegowy sezon w Gdańsku trwa niemal do końca roku
Garmin Ultra Race będzie kolejną dużą imprezą biegową organizowaną w Gdańsku w 2026 roku. Jesienią tysiące zawodników wzięły udział w półmaratonie oraz Nocnej Piątce, a grudniowy ultramaraton pokaże zupełnie inne oblicze biegania w mieście.
Tym razem zamiast ulic i stadionu główną areną rywalizacji staną się leśne ścieżki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Garmin Ultra Race Gdańsk 2026 odbędzie się 4 i 5 grudnia. W piątek zaplanowano nocny bieg na 6 kilometrów, natomiast dzień później uczestnicy zmierzą się z trasami na 12, 27, 53 i 101 kilometrów.
Komentarze (0)