Wodór przyszłości bez kropli słodkiej wody
W obliczu rosnącego zapotrzebowania na odnawialne źródła energii zielony wodór uznawany jest za jeden z filarów transformacji energetycznej. Dotąd jego produkcja wymagała jednak użycia czystej wody, co w wielu regionach świata stanowi barierę nie do pokonania. Projekt Sea4Volt, realizowany m.in. przez Politechnikę Gdańską, proponuje przełomowe rozwiązanie: bezpośrednią produkcję wodoru z wody morskiej, bez konieczności jej wcześniejszego odsalania.
Technologia odporna na sól i korozję
Sercem nowego systemu jest niskotemperaturowy elektrolizer membranowy typu AEM, zaprojektowany tak, by radzić sobie z agresywnym środowiskiem słonej wody. Kluczowym wyzwaniem jest tu odporność na korozję oraz eliminacja niepożądanych produktów ubocznych, takich jak chlor. Naukowcy pracują nad nowymi katalizatorami, membranami i powłokami ochronnymi, które zapewnią długą i stabilną pracę urządzenia bez użycia szkodliwych substancji chemicznych.
Od laboratorium do przemysłu
Zespół z Politechniki Gdańskiej, kierowany przez prof. Sebastiana Molinę, odpowiada za rozwój materiałów elektrodowych i skalowanie technologii do poziomu przemysłowego. Celem jest stworzenie elektrolizera zdolnego do pracy w realnych warunkach energetycznych, np. w nadmorskich instalacjach zasilanych energią wiatrową lub słoneczną. Taka technologia mogłaby znacząco obniżyć koszty produkcji zielonego wodoru i zwiększyć jego dostępność na globalnym rynku.Projekt Sea4Volt, finansowany z programu Horizon Europe, realizowany jest we współpracy z partnerami z kilku krajów Europy oraz Izraela. Jeśli badania zakończą się sukcesem, wodór produkowany z morskiej wody może stać się jednym z kluczowych paliw przyszłości - czystym, dostępnym i niezależnym od ograniczonych zasobów wody pitnej.
Komentarze (0)